Archiwum 30 sierpnia 2005


sie 30 2005 pokrzywiło mnie :P
Komentarze: 0

"By dojść do tego, żebyś był wszystkim, nie chciej być czymś w niczym."

miało nie być banałów? co chwile ktoś próbuje mi dowieść swoich racji, przecież my już nie mamy swojego zdania, nasze osobowości zjadł system. pochłonoł setki myśli

konsumujmy

dzień jak co dzień

nie masz szacunku

dawno nie miałam takiej satysfakji. bez konsekwencji potargałam wszystko co nawinęło mi się pod rękę. wszystkie te szwabskie literki, cyferki, znaczki. dzźwiga mi się. rośnie we mnie gniew. nie będę go dławić. nie dziś. bez wahania. mam dość. myśli kędzierzawe stale ktoś próbuje przycinać. że wyląduję bardzo nisko?! i dobrze, będę mieć czas by się pozbierać. Mam nadzieje nigdy już nie słyszeć " a nie mówiła/em" , "widzisz, znowu miała/em racje" A gówno prawda!  Pokora uleciała ze mnie przez szpary rozdziawiane długopisami Wasza mądrość głupia "-Dobrze wiesz, że tak nie wolno" spytałam czemu. nie odpowiedziała. od dawna łamię swoje własne zasady. jestem omylna, nie zaprzeczam.

miałam chore sny. na jawie? myślę inaczej, już o szaleństwo posądzają

co w tym złego, że mam ochotę popalić te wszystki mądre księgi. bo czasownik zawsze na drugim miejscu

a dlaczego?

?!

i pomyśleć, że za dni pare mój koszmar odezwie się na nowo

a może by tak rzucić szkołę?

zakon? wspólnota? sekta?

idę się zeżygać

miłego dnia ":)>

 

 

siostraklara : :